All posts tagged: Scrum

Milczenie Scrum Mastera

‚Milczenie’ Martin Scorsese (via Paramount Pictures) Zmiana przekonań, porzucenie starych nawyków i przyjęcie nowego celu do realizacji mogą przywodzić na myśl agitację do organizacji wyznaniowej…. podczas gdy stanowią o zmianie sposobu pracy w IT. Scrum nie jest jednak religią, ale praktyczną perspektywą zdyscyplinowanej współpracy w dążeniu do ciągłych usprawnień. Nie bez znaczenia są konotacje religijne, gdyż często stanowią one pułapkę, w którą nieopatrznie wpada niejeden żarliwy Scrum Master. Żargon w branży Agile przyzwyczaił nas bowiem do ambiwalentnego statusu ‚ewangelisty’ wypromowanego na oznaczenie eksperta metodyk zwinnych, odczytywanego jako dodatkowa super moc budująca autorytet i wzmacniająca markę osobistą. Dlaczego samozwańczy ewangeliści rujnują a nie budują? Jak rozpoznać kaznodziejów zwinności – nie tylko w innych, ale w i sobie – i czego warto nauczyć się od apostatów? Założenie o roli Scrum Mastera jako inspirującego i zarazem neutralnego edukatora często bywa nie tylko realizowane zgodnie z antytezą tej koncepcji, ale bywa równie błędnie   interpretowane przez potencjalnych interesariuszy i obserwatorów. Wystarczy przeanalizować opisy ofert pracy dla Scrum Masterów, by z powodzeniem odfiltrować dysfunkcyjne hybrydy poszukiwane przez różne firmy. Mile widziany jest …

Zwinny czy winny?

Fot. Copyright ©Giuseppe Carotenuto Etos profesji podpowiada, iż każdy Project Manager powinien znać odpowiedzi na pytania o sens życia projektu: skąd przyszedł? czym jest? dokąd zmierza? Kojarzą się one jednak raczej z filozoficznymi dywagacjami niż z opracowywaniem karty projektu, czego większość organizacji wolałaby uniknąć. Nie dziwi więc wymóg szybkiego udzielenia odpowiedzi – takich, które zapewnią Project Managerowi oraz interesariuszom wrażenie stabilnej perspektywy. W konsekwencji diagram Gantta kreśli iluzję komfortu, składając ryzykowną obietnicę braku zmian. Zła wiadomość jest taka, że komfort w zarządzaniu projektami nie jest dobrym doradcą. Kolejna zła wiadomość jest taka, że weryfikacja obietnicy w zderzeniu z rzeczywistością często przypomina rozczarowujący moment odpakowywania prezentów pod choinką. Wszak w dokumentacji była mowa o czymś innym… Dlaczego trzeba zwolnić Project Managera z pełnienia roli świętego Mikołaja? Po pierwsze, Scrum udowadnia, że to, czego należy się obawiać, to nie jest brak niektórych odpowiedzi, ale przekonanie, że znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Po drugie, Scrum nie potrzebuje każdego Project Managera. Scrum potrzebuje zwinnego Project Managera. Super niemoc Umiejętność czytania w myślach, przewidywania przyszłości czy przemieniania dyni w karocę stanowią …

Mili ludzie nie tworzą zespołu. Wszystko czego Google nie dowiedział się z badań Projektu Arystoteles

‚Stranger Things’ (via Glitter Magazine) Arystoteles był greckim filozofem, który przekonywał, iż ‚człowiek jest z natury istotą społeczną’. To zdanie mogłoby służyć za motto oddające spójność wieloletniego projektu badawczego pracowników firmy Google o nazwie Projekt Arystoteles. Symbolizuje jednak zadanie do odrobienia z powodu pracy nie na temat. Przedmiotem zainteresowania był bowiem fenomen pracy zespołowej, a dokładnie znalezienie odpowiedzi na pytanie: ‚jaki algorytm osobowości sprawia, że grupa ludzi stanowi zespół?’. Główny cel projektu dotyczył potwierdzenia założenia o określonym doborze osób pod względem osobowości, zainteresowań i wzajemnych powiązań. Ten sposób miał gwarantować sukces pracy zespołowej. Założenie okazało się jednak nietrafione. Presja ambicji badawczych nie tylko nie pozwoliła badaczom Projektu wyciągnąć konstruktywnych wniosków z badań, ale także powstrzymała przed refleksją nad wypracowanymi przez innych metodykami pracy zespołowej. W rezultacie Projekt Arystoteles nie przyniósł spodziewanej wartości pionierskiego odkrycia, jedynie zaś zaowocował serią artykułów w mediach kopiujących nośny slogan o ‚byciu miłym’, pod którym podpisał się Matt Sagakuchi, manager Google’a. Mili ludzie nie tworzą zespołu Matt, kiedy przydzielono mu nowy zespół, postanowił podjąć się wyzwania, z którym mierzył się Projekt …

Gra o Scrum: rola Managera w Scrumie

via East News / Polfilm (‚Rejs’, reż. M. Piwowski) Trzy minuty wystarczą żeby opisać zasady pracy w Scrumie, z kolei miesiące zajmuje adaptacja metodyki. Najbardziej charakterystycznym wyrażeniem odnoszącym się do celu zmiany jest ‚Zespół Scrumowy’ – osiągnięcie, którego wartość podkreśla Scrum Master oraz które doceniają interesariusze zespołu. Sam zespół jednak rzadko chwali się swoim Managerem Scrumowym. Jak i dlaczego zmienia się rola managera w Scrumie? ‚Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem’ Grupa ludzi może stać się zespołem poprzez włączenie się w proces zmiany uwzględniający nowe zasady współpracy zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz zespołu. Zmiana zaś nie tylko aktywuje, ale także kwestionuje zastany ekosystem relacji i ról zawodowych. Zdarza się, że wobec podobnego wyzwania manager zespołu odmawia nowej perspektywy, tym samym przekreślając potencjał formowania się zespołu. Negacja bywa wyrażana wprost (‚TO u nas nie zadziała’, ‚TO się u nas nie uda’) lub występuje w postaci zawoalowanych działań i postaw sabotujących zmianę. Każdy doświadczony Scrum Master spotkał się z przypadkiem, kiedy manager w odpowiedzi na zmianę poddaje się walce o Scrum albo żeby zakwestionować jego konsekwencje …

Dlaczego introwertycy potrzebują Scruma?

‚Jaki sposób pracy preferujesz: zespołowy czy indywidualny?’ Pytanie to zrobiło zawrotną karierę jako obowiązkowy punkt rozmów kwalifikacyjnych: decydujący moment, od którego zależy sukces starań o pracę. Nie wpływa on jednak negatywnie na poziom stresu ani nie zbija z tropu kandydata, bowiem jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie – Święty Graal rekrutacji – jest znana i sprawdzona. ‚Tak, najlepiej sprawdzam się pracując w zespole’ – każdy pracodawca dopomina się o to potwierdzenie, dlatego zazwyczaj otrzymuje je – nawet jeśli mija się ono z prawdą. Jaki procent kandydatów dostosowuje się do oczekiwań rozmowy kwalifikacyjnej, deklarując coś, co nie jest zgodne z ich osobowością i sposobem realizacji potencjału zawodowego? Zaryzykuję stwierdzenie, że znaczny. Część z nich zapewne może pochwalić się przećwiczoną ‚taktyką przetrwania’ w rzekomym zespole, który często figuruje jako koncept teoretyczny – niemający odzwierciedlenia w praktyce. Większość pracodawców promuje jednak wartość pracy zespołowej jako ultimatum zatrudnienia, skupiając się na cechach kandydatów i ich zgodności z kryterium idealnego członka zespołu. Słynne pytanie rozmowy kwalifikacyjnej kontraktuje bowiem rzeczywistość w skrajny sposób – stawiając zainteresowanych przed upraszczającym wyborem albo-albo. Albo pracujesz …

Scrum w ‚Spotlight’

http://www.independent.co.uk/ (‚Spotlight’,Tom McCarthy) Co to jest: łatwe, ale trudne – zmienne, ale niezmienne? Odpowiedź: wdrożenie kultury ciągłego doskonalenia w organizacji, w której zmiana stanowi status quo, ale która nie podejmuje się usprawnień. W skrócie: Scrum w IT. Metodyka, którą zaproponowano w latach 90. XX wieku jako odpowiedź na problemy i wyzwania związane z zarządzaniem branżą informatyczną ewoluowała w rytmie zmian samej branży, podpowiadając trendy i wpływając na kierunki jej rozwoju. Każdy Scrum w IT ma dwa końce: ‚Scrum u nas nie działa’ oraz ‚to, co robimy nie nadaje się do pracy w Scrumie’. Przyzwyczaiło nas to do myślenia zarówno o metodyce, jak i o środowisku jej implementacji jako o synonimach – nierozłącznych i warunkujących się nawzajem. W dodatku otoczonych aurą braku zaufania, dezaprobaty i wątpliwości skazanych na negatywną odpowiedź. Niesłusznie – Scrum bowiem sprawdza się poza obszarem IT. Jakie ma wymagania? Przede wszystkim lubi środowiska dynamiczne i zmienne, w których iluzja kontroli ryzyka i długoterminowego planowania posiada oficjalny status iluzji; dobrze czuje się również w centrum uwagi wielu interesariuszy; wreszcie służą mu ludzie otwarci, elastyczni i …

Ave, Manager!

‚Ave, Cezar!’ Joel & Ethan Coen Wschody słońca w studiu filmowym Hollywood w latach 50. XX wieku nie tylko oznaczały kolejny dzień pracy dla aktorów uczących się na pamięć swoich ról i ćwiczących w kółko te same kwestie. Pierwsze promienie słoneczne uruchamiały także klapsa dla sceny, dla której nie przewidywano ani powtórzeń, ani gotowego scenariusza. Główna rola zaś należała do szefa studia filmowego, Eddie’go Mannixa – bohatera filmu ‚Ave, Cezar!’ braci Coen. W jaki sposób pracował Eddie Mannix i dlaczego był bardzo dobrym managerem w fabryce snów? Nie miał ani dublera, ani kaskadera Rola managerska wymaga często działań, które pobrudzą i wygniotą świeżo odprasowaną koszulę i wypastowane obuwie. Zdarza się bowiem, że ktoś musi zakasać rękawy, spocić się od stresu i wysiłku a nawet wejść w błoto. Dlaczego? Praca managera oznacza branie odpowiedzialności i wychodzenie ku ludziom oraz ich sprawom zamiast dystansowania się i izolacji. Oznacza zatem gotowość do podejmowania kroków, a nie tylko gotowość do zasiadania przed biurkiem. Eddie Mannix potrafił balansować pomiędzy tymi dwoma biegunami, dzięki czemu był skutecznym managerem. Nie wyręczał się …