Autor: Magdalena Baran

Nowy Początek

Arrival © PARAMOUNT PICTURES ALL RIGHTS RESERVED ‚Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę’ powinno być najczęściej wypowiadanym zdaniem – klamrą spinającą każde nowe wymaganie Interesariusza. Projekt nie jest bowiem objawioną opowieścią o dogmatach, których treści nie powinno się kwestionować lub przekształcać. Z kolei Interesariusz powołujący projekt do życia nie jest nieomylny a wena twórcy potrafi być kapryśna. Ograniczone zaufanie do pewników i ciągła zmiana kierunku rozwoju nie tylko stanowią fundament każdego projektu, ale również definiują genezę Agile – perspektywę metodyk zwinnych. Najtrudniejsze jednak pierwsze zdanie we wstępie… Kto, dlaczego i jak powinien rozpocząć opowieść w karcie projektu? Agile na marginesie Zwinne zarządzanie projektami często uwzględnia zwinność na marginesie, ograniczając normę Agile jedynie do pracy zespołu, czyli Sprintów. Jednym z powodów jest stygmatyzowanie podejścia Agile’owego jako mody w IT, z kolei innym źródłem nieporozumienia jest brak refleksji o genezie podejścia. Metodyki zwinne nie są pochodną trendów w zarządzaniu, ale służą za lustro, w którym odbija się kondycja środowiska IT na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Skonkludowano to w 2001 roku w ramach Agile Manifesto. Agile jest bowiem zbiorem …

Milczenie Scrum Mastera

‚Milczenie’ Martin Scorsese (via Paramount Pictures) Zmiana przekonań, porzucenie starych nawyków i przyjęcie nowego celu do realizacji mogą przywodzić na myśl agitację do organizacji wyznaniowej…. podczas gdy stanowią o zmianie sposobu pracy w IT. Scrum nie jest jednak religią, ale praktyczną perspektywą zdyscyplinowanej współpracy w dążeniu do ciągłych usprawnień. Nie bez znaczenia są konotacje religijne, gdyż często stanowią one pułapkę, w którą nieopatrznie wpada niejeden żarliwy Scrum Master. Żargon w branży Agile przyzwyczaił nas bowiem do ambiwalentnego statusu ‚ewangelisty’ wypromowanego na oznaczenie eksperta metodyk zwinnych, odczytywanego jako dodatkowa super moc budująca autorytet i wzmacniająca markę osobistą. Dlaczego samozwańczy ewangeliści rujnują a nie budują? Jak rozpoznać kaznodziejów zwinności – nie tylko w innych, ale w i sobie – i czego warto nauczyć się od apostatów? Założenie o roli Scrum Mastera jako inspirującego i zarazem neutralnego edukatora często bywa nie tylko realizowane zgodnie z antytezą tej koncepcji, ale bywa równie błędnie   interpretowane przez potencjalnych interesariuszy i obserwatorów. Wystarczy przeanalizować opisy ofert pracy dla Scrum Masterów, by z powodzeniem odfiltrować dysfunkcyjne hybrydy poszukiwane przez różne firmy. Mile widziany jest …

Zwinny czy winny?

Fot. Copyright ©Giuseppe Carotenuto Etos profesji podpowiada, iż każdy Project Manager powinien znać odpowiedzi na pytania o sens życia projektu: skąd przyszedł? czym jest? dokąd zmierza? Kojarzą się one jednak raczej z filozoficznymi dywagacjami niż z opracowywaniem karty projektu, czego większość organizacji wolałaby uniknąć. Nie dziwi więc wymóg szybkiego udzielenia odpowiedzi – takich, które zapewnią Project Managerowi oraz interesariuszom wrażenie stabilnej perspektywy. W konsekwencji diagram Gantta kreśli iluzję komfortu, składając ryzykowną obietnicę braku zmian. Zła wiadomość jest taka, że komfort w zarządzaniu projektami nie jest dobrym doradcą. Kolejna zła wiadomość jest taka, że weryfikacja obietnicy w zderzeniu z rzeczywistością często przypomina rozczarowujący moment odpakowywania prezentów pod choinką. Wszak w dokumentacji była mowa o czymś innym… Dlaczego trzeba zwolnić Project Managera z pełnienia roli świętego Mikołaja? Po pierwsze, Scrum udowadnia, że to, czego należy się obawiać, to nie jest brak niektórych odpowiedzi, ale przekonanie, że znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Po drugie, Scrum nie potrzebuje każdego Project Managera. Scrum potrzebuje zwinnego Project Managera. Super niemoc Umiejętność czytania w myślach, przewidywania przyszłości czy przemieniania dyni w karocę stanowią …

Przywództwo od kuchni: Massimo Bottura i René Redzepi. Studium przypadku

‚Oops, I Dropped the Lemon Tart!’ – jedno z ikonicznych dań Osterii Francescany, najlepszej restauracji na świecie według The World’s 50 Best Restaurants 2016 (fot. Paolo Terzi) Zarządzanie i organizacja pracy w branży IT karmią się różnymi inspiracjami, pośród których gastronomia oferuje praktyki i postawy warte rozgryzienia. Co mają wspólnego rozwój oprogramowania z rozwojem koncepcji nowego dania? Niewiele, tak samo jak rola Project Managera nie jest tożsama z rolą szefa kuchni. Ten ostatni bowiem bywa geniuszem bezwzględnie egzekwującym własną wizję u współpracowników, dzięki czemu gwiazdki Michelin wyróżniają dane miejsce w przewodnikach kulinarnych. Jedynym konstruktywnym punktem odniesienia dla obu branż jest natomiast sposób i jakość współpracy, gdyż zarówno sukces IT, jak i kulinariów, zależą od aktywności zespołowej. Od kuchni Przekonuje do tego postawa Massimo Bottury, szefa Osterii Francescana, uhonorowanej tytułem najlepszej restauracji na świecie w 2016 roku. Nie bez powodu zdjęciem uzupełniającym przekaz mojego artykułu w 15. wydaniu Strefy PMI o Agile Project Managerach jest kadr odnoszący się do aktywności włoskiego szefa kuchni. Okazuje się, że w tym samym czasie świat biznesu również zainspirował się postacią Massimo Bottury. Odkryłam …

Przebudzenie startupu. Kto potrzebuje CEO?

‚Silicon Valley’ (via HBO) Jednym z niezawodnych sposobów zniechęcenia do siebie rozmówcy – zarówno w świecie zawodowym, jak i prywatnym – jest opowiedzenie komuś swojego snu. Polega to na tym, iż jedna strona przyjmuje perspektywę widowni wysłuchującej opowieści snutej przez drugą stronę o zrywającej z logiką akcji, obecności fantastycznych postaci i super mocy bohaterów. W życiu prywatnym sen nie ma obowiązku puenty, dlatego zazwyczaj kończy się skwitowaniem monosylabą udającą empatyczne zaangażowanie słuchacza. W świecie zawodowym sen powinien mieć atrakcyjną puentę a jego bohaterami powinni być klienci żeby inwestor zdecydował o zainwestowaniu w startup lub żeby klient postanowił skorzystać z oferty startupu. Zaryzykuję stwierdzeniem, że startupy to wyśnione przedsięwzięcia, które rzadko stają się jawą. W  numerze 49. ‚Wysokich Obcasów’z dnia 3. grudnia 2016 roku można przeczytać wywiad Zuzanny Ziomeckiej z Martą Krupińską, współzałożycielką i dyrektorką generalną Azimo – startupu, który stał się jawą, w dodatku z sukcesem. Wywiad przybliża sylwetkę Marty Krupińskiej – Jej styl zarządzania i przekonania dotyczące roli zarządzającej przedsięwzięciem. Wypowiedzi okazały się jednak na tyle symptomatyczne dla subkultury biznesowej reprezentowanej przez startupy – zwłaszcza …

Mili ludzie nie tworzą zespołu. Wszystko czego Google nie dowiedział się z badań Projektu Arystoteles

‚Stranger Things’ (via Glitter Magazine) Arystoteles był greckim filozofem, który przekonywał, iż ‚człowiek jest z natury istotą społeczną’. To zdanie mogłoby służyć za motto oddające spójność wieloletniego projektu badawczego pracowników firmy Google o nazwie Projekt Arystoteles. Symbolizuje jednak zadanie do odrobienia z powodu pracy nie na temat. Przedmiotem zainteresowania był bowiem fenomen pracy zespołowej, a dokładnie znalezienie odpowiedzi na pytanie: ‚jaki algorytm osobowości sprawia, że grupa ludzi stanowi zespół?’. Główny cel projektu dotyczył potwierdzenia założenia o określonym doborze osób pod względem osobowości, zainteresowań i wzajemnych powiązań. Ten sposób miał gwarantować sukces pracy zespołowej. Założenie okazało się jednak nietrafione. Presja ambicji badawczych nie tylko nie pozwoliła badaczom Projektu wyciągnąć konstruktywnych wniosków z badań, ale także powstrzymała przed refleksją nad wypracowanymi przez innych metodykami pracy zespołowej. W rezultacie Projekt Arystoteles nie przyniósł spodziewanej wartości pionierskiego odkrycia, jedynie zaś zaowocował serią artykułów w mediach kopiujących nośny slogan o ‚byciu miłym’, pod którym podpisał się Matt Sagakuchi, manager Google’a. Mili ludzie nie tworzą zespołu Matt, kiedy przydzielono mu nowy zespół, postanowił podjąć się wyzwania, z którym mierzył się Projekt …

Gra o Scrum: rola Managera w Scrumie

via East News / Polfilm (‚Rejs’, reż. M. Piwowski) Trzy minuty wystarczą żeby opisać zasady pracy w Scrumie, z kolei miesiące zajmuje adaptacja metodyki. Najbardziej charakterystycznym wyrażeniem odnoszącym się do celu zmiany jest ‚Zespół Scrumowy’ – osiągnięcie, którego wartość podkreśla Scrum Master oraz które doceniają interesariusze zespołu. Sam zespół jednak rzadko chwali się swoim Managerem Scrumowym. Jak i dlaczego zmienia się rola managera w Scrumie? ‚Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem’ Grupa ludzi może stać się zespołem poprzez włączenie się w proces zmiany uwzględniający nowe zasady współpracy zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz zespołu. Zmiana zaś nie tylko aktywuje, ale także kwestionuje zastany ekosystem relacji i ról zawodowych. Zdarza się, że wobec podobnego wyzwania manager zespołu odmawia nowej perspektywy, tym samym przekreślając potencjał formowania się zespołu. Negacja bywa wyrażana wprost (‚TO u nas nie zadziała’, ‚TO się u nas nie uda’) lub występuje w postaci zawoalowanych działań i postaw sabotujących zmianę. Każdy doświadczony Scrum Master spotkał się z przypadkiem, kiedy manager w odpowiedzi na zmianę poddaje się walce o Scrum albo żeby zakwestionować jego konsekwencje …

Dlaczego introwertycy potrzebują Scruma?

‚Jaki sposób pracy preferujesz: zespołowy czy indywidualny?’ Pytanie to zrobiło zawrotną karierę jako obowiązkowy punkt rozmów kwalifikacyjnych: decydujący moment, od którego zależy sukces starań o pracę. Nie wpływa on jednak negatywnie na poziom stresu ani nie zbija z tropu kandydata, bowiem jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie – Święty Graal rekrutacji – jest znana i sprawdzona. ‚Tak, najlepiej sprawdzam się pracując w zespole’ – każdy pracodawca dopomina się o to potwierdzenie, dlatego zazwyczaj otrzymuje je – nawet jeśli mija się ono z prawdą. Jaki procent kandydatów dostosowuje się do oczekiwań rozmowy kwalifikacyjnej, deklarując coś, co nie jest zgodne z ich osobowością i sposobem realizacji potencjału zawodowego? Zaryzykuję stwierdzenie, że znaczny. Część z nich zapewne może pochwalić się przećwiczoną ‚taktyką przetrwania’ w rzekomym zespole, który często figuruje jako koncept teoretyczny – niemający odzwierciedlenia w praktyce. Większość pracodawców promuje jednak wartość pracy zespołowej jako ultimatum zatrudnienia, skupiając się na cechach kandydatów i ich zgodności z kryterium idealnego członka zespołu. Słynne pytanie rozmowy kwalifikacyjnej kontraktuje bowiem rzeczywistość w skrajny sposób – stawiając zainteresowanych przed upraszczającym wyborem albo-albo. Albo pracujesz …

Podaj dalej i nie wracaj? Delegowanie zadań i rozwój zawodowy

via http://www.toddalcott.com (Q with James Bond,’Skyfall’) W każdym poradniku dla wzorowego managera można znaleźć słuszny ustęp o konieczności i wartości delegowania zadań. Dobry manager potrafi rozpoznać potencjał zawodowy, jaki drzemie w jego podwładnych i nadać jemu odpowiedni kierunek poprzez umiejętne wsparcie i zachętę do próby sprawdzenia się w nowym obszarze zawodowym. Dobry manager pomaga wypłynąć pracownikowi na otwarte wody żeby ten odkrył nowe lądy, jednocześnie zapewniając pomoc w razie sztormów. Co jednak w przypadku kiedy utknęliśmy w porcie, w którym nie ma managera, który pomógłby nam odcumować? Po pierwsze, nie czekaj na inicjatywę managera z poradnika dla managerów. Myślenie życzeniowe, które podpowiada żeby biernie wyczekiwać awansu lub propozycji zmiany stanowiska jako gestu docenienia ze strony przełożonego prowadzi na mieliznę. W 2016 roku mandat na zarządzanie talentami i rozwojem zawodowym nie jest bowiem własnością managera, ale stanowi prawo i obowiązek każdej świadomej i myślącej osoby. Nie dlatego, że manager nie posiada odpowiednich kwalifikacji, ale dlatego, że w 2016 roku nikt nie potrafi czytać w cudzych myślach i wnioskować o tym, jaką mamy wizję rozwoju kariery czy stanowiska w firmie. Po …

Kto się boi managera? Empatia w pracy

C-3PO i Luke Skywalker (,Gwiezdne wojny: Część IV – Nowa nadzieja’) via furiousfanboys.com ‚- Kim jest manager? – Manager to taka osoba, która zna się najlepiej na wszystkim, rozwiązuje wszystkie problemy i wszystkim pomaga. – Manager ma super moce i wszyscy się go boją, bo taka osoba, kiedy tylko na kogoś spojrzy to od razu zna jego myśli i sekrety… I dlatego trzeba chować się przed managerem albo udawać, że nie ma się myśli żeby manager nie mógł ich poznać i kogoś ukarać.’ Powyższe wypowiedzi to wynik typowej sondy wśród przedszkolaków, udostępnianej ku uciesze słuchaczy radiowych. Słuchamy tego z przymrużeniem oka, uśmiechając się pod nosem w reakcji na najmniej logiczne i najbardziej odbiegające od rzeczywistości komentarze dzieci. Czterolatki interpretują świat na zasadzie wyraźnych dychotomii, z całą siłą zderzając ze sobą czarne-białe bieguny zachowań i postaw. Pomaga im to odczytywać rzeczywistość proporcjonalnie do poziomu ich wiedzy o świecie… Co takiego bowiem mogą wiedzieć dzieci o roli managera, jeżeli nie mają żadnego doświadczenia zawodowego? Kiedy dorosną to przekonają się, że… To skomplikowane Czy jednak przedszkolne wyobrażenia o roli …