IT is not rocket science
Leave a Comment

Dlaczego introwertycy potrzebują Scruma?

‘Jaki sposób pracy preferujesz: zespołowy czy indywidualny?’ Pytanie to zrobiło zawrotną karierę jako obowiązkowy punkt rozmów kwalifikacyjnych: decydujący moment, od którego zależy sukces starań o pracę. Nie wpływa on jednak negatywnie na poziom stresu ani nie zbija z tropu kandydata, bowiem jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie – Święty Graal rekrutacji – jest znana i sprawdzona. ‘Tak, najlepiej sprawdzam się pracując w zespole’ – każdy pracodawca dopomina się o to potwierdzenie, dlatego zazwyczaj otrzymuje je – nawet jeśli mija się ono z prawdą.

Jaki procent kandydatów dostosowuje się do oczekiwań rozmowy kwalifikacyjnej, deklarując coś, co nie jest zgodne z ich osobowością i sposobem realizacji potencjału zawodowego? Zaryzykuję stwierdzenie, że znaczny. Część z nich zapewne może pochwalić się przećwiczoną ‘taktyką przetrwania’ w rzekomym zespole, który często figuruje jako koncept teoretyczny – niemający odzwierciedlenia w praktyce. Większość pracodawców promuje jednak wartość pracy zespołowej jako ultimatum zatrudnienia, skupiając się na cechach kandydatów i ich zgodności z kryterium idealnego członka zespołu.

Słynne pytanie rozmowy kwalifikacyjnej kontraktuje bowiem rzeczywistość w skrajny sposób – stawiając zainteresowanych przed upraszczającym wyborem albo-albo. Albo pracujesz w zespole i jesteś komunikatywny, otwarty na innych, dzielący się pomysłami i przebojowy – albo nie umiesz być częścią zespołu i pracujesz indywidualnie – ponieważ kontakty z ludźmi sprawiają Ci trudność, jesteś małomówny i wycofany. Wybór należy do Ciebie, pracodawca zaś wybiera kandydata, który deklaruje gotowość do pracy w zespole. Błędne koło zamyka brak wiedzy u każdej ze stron o tym jak sprawić żeby grupa ludzi stała się zespołem.

Zespół to ludzie, którzy tworzą zespół?

Sto lat temu Carl Gustav Jung zaproponował dwa tropy dla rozróżnienia biegunowo różnych osobowości: ekstrawertyzm i introwertyzm. Zastrzegł przy tym, że nikt nigdy nie spełnia 100% charakterystyki danej osobowości, za to może przejawiać tendencję dominującą jedną ze skrajności. Najbardziej znaczącym wyróżnikiem jest źródło stymulacji i motywacji: ekstrawertycy znajdują je w impulsach zewnętrznych, warunkowanych interakcjami z innymi ludźmi podczas gdy introwertyków napędza do działania mniejsza intensywność interakcji w zamian za możliwość funkcjonowania w osobnej, wyłącznej przestrzeń.

Skąd wzięła się powszechna opinia przekonująca, iż ekstrawertycy i introwertycy stanowią dwa wykluczające się zbiory, niezdolne do zidentyfikowania i zagospodarowania części wspólnej? Jednym z powodów może być pochodna uproszczonej interpretacji relacji międzyludzkich w środowisku zawodowym. Determinuje ona myślenie życzeniowe w organizacji polegające na oczekiwaniu, iż każdy pracownik posiada w genach umiejętność pracy zespołowej. W przypadku braku tych predyspozycji powinien dostosować się do wymagań – to znaczy przyjąć nawyki i cechy osobowości ekstrawertycznej.

Scrum, czyli zespół

Czy byłoby jednak możliwe żeby organizacja dostosowała się do pracowników uwzględniając ich potrzeby i ograniczenia? Czy można stworzyć środowisko odpowiednie dla introwertyków żeby mogli twórczo i efektywnie funkcjonować i razem z ekstrawertykami tworzyli zespół? Co więcej, czy można sprawić żeby introwertycy nie zmieniali się pod presją w ekstrawertyków, ale żeby obie grupy potrafiły współpracować, ucząc się od siebie i czerpiąc korzyści ze swoich odmienności?

Pierwszy punkt Agile Manifesto przekonuje o wartości ‘ludzi i interakcji ponad procesami i narzędziami’. Jest to punkt wyjściowy dla metodyk zwinnych, pierwotnie zakorzenionych w obszarze IT. Częsta komunikacja między ludźmi oraz bliska współpraca stanowią fundament Scruma. Jak zatem pogodzić te wymagania z wyzwaniami rzeczywistości, gdzie Scrum jest metodyką wdrażaną najczęściej w branży IT, której przedstawiciele stereotypowo definiowani są jako wzorcowi introwertycy? Bez względu jednak na to, ile wspólnego z rzeczywistością ma stereotyp introwertycznego programisty – Scrum dostarcza narzędzi dla integracji różnych typów osobowości w celu zbudowania zespołu.

Jak umożliwić osobom o tendencji introwertycznej efektywną, wartościową i satysfakcjonującą pracę w zespole?

Keep calm i zatrudnij dobrego Scrum Mastera

Przewidywalność

Introwertycy tracą na byciu aktywizowanymi bez uprzedzenia. Spontaniczne spotkania i dyskusje – a tym bardziej niespodziewane interakcje z przełożonym – nie stwarzają dla nich okoliczności sprzyjających dzieleniu się ekspertyzą, rozwijaniu potencjału zawodowego ani też nie służą osiąganiu celów, jakich się od nich oczekuje i jakim sami chcieliby sprostać.

Komunikacja w Scrumie wyznaczana jest przez rytm spotkań-synchronizacji z innymi ludźmi (Stand-up, Sprint Planning, Backlog Refinement, Review, Retrospective). Każde ze spotkań powtarza się co 2-4 tygodnie, posiada konkretny, niezmienny cel i trwa określoną ilość czasu. Wyjątkiem jest codzienne 15-minutowe zgrupowanie – stand-up – w czasie którego każda osoba odpowiada na trzy pytania dotyczące postępu pracy i ewentualnych problemów. Stand-up umożliwia oswojenie się z cyklem komunikacji, zapewnia czas na przygotowanie się a w rezultacie podzielenie się ważnymi informacjami na forum zespołu.

Uregulowany plan i schemat spotkań nie warunkują jednak powodzenia – znaczącą rolę w integracji osób introwertycznych odgrywa bowiem praca Scrum Mastera, czyli coacha zespołu. Dobry Scrum Master potrafi rozpoznać różnorodne wymagania osobowości i pomóc im włączyć się w dynamikę zespołu zamiast polegać jedynie na najbardziej responsywnych i dominujących ekstrawertykach. Nie chodzi jednak o to by tłumić obecność tych ostatnich, ale żeby zapewnić równe szanse partycypacji reszcie osób. Jak stworzyć bezpieczne warunki dla introwertyka? Na przykład zadając pytanie i czekając chwilę na odpowiedź – podobno 8 sekund stwarza odpowiednią dozę komfortu.

Koncentracja

Scrum proponuje rytm spotkań – odpowiednio facylitowanych przez Scrum Mastera – jako kompletne minimum dla komunikacji wewnętrznej zespołu oraz komunikacji zewnętrznej. Nie oznacza to jednak, że poza wymienionymi spotkaniami ludzie nie zamieniają ze sobą słowa. Zdarzają się rozmowy, ale z tą różnicą, że są one odciążone z ładunku strategicznego czy decyzyjnego i angażującego wszystkich wokół – koncentracja na tych aspektach miała miejsce na przykład w czasie Planningu. Najczęściej dotyczą więc kwestii rozpracowywanej przez 2-3 osoby, bez konieczności angażowania uwagi i energii pozostałych pięciu osób.

Krytycy Scruma lubią przytaczać argument o mnogości spotkań, które mają wykluczać czas przeznaczony na faktyczną pracę, działając niekorzystnie na jej efektywność. Ludzie jednak nie potrafią czytać w swoich myślach – zwłaszcza trudno jest domniemywać czegokolwiek na podstawie oszczędnego zachowania osoby introwertycznej. W perspektywie 2 tygodni ilość czasu spędzonego na spotkaniach wynosi średnio 6 godzin dla pięcioosobowego zespołu. Reszta jest pracą.

Dzięki temu introwertycy mają sposobność szybkiego powrotu do strefy komfortu – pracy niezakłócanej przerywnikami w postaci zmieniających się czy dodatkowych wymagań ani też za sprawą reaktywności przełożonego co chwila sprowadzającemu postęp pracy. Co więcej, Scrum Master zawsze dba o minimalizowanie powodów do rozproszenia – dotyczy to każdej z osób w zespole.

Komunikacja

Rytuały komunikacyjne Scruma uczą nawyku dzielenia się informacją, redukując tym samym wtórne dyskusje i wyjaśnienia. Rytm konsekwentnych spotkań, a także związanej z nimi ekspozycji społecznej przed zespołem, stanowią wyzwanie w oswajaniu funkcjonowania poza strefą komfortu. Obserwacja bardziej ekstrawertycznych a zarazem kontaktowych kolegów i koleżanek z zespołu pomaga zdobywać nowe umiejętności miękkie – zwłaszcza jeśli są to stali członkowie zespołu, o co Scrum również się upomina.

Wiele razy byłam świadkiem odwrotnej praktyki zezwalającej na freestyle komunikacyjny bez rozróżnienia przedmiotu dyskusji. Z zewnątrz wyglądało to na przykład idealnie funkcjonującego zespołu – wymieniającego informacje, opinie, aktywnie zaangażowanego w burzę mózgów. Obserwator – a najlepiej Scrum Master – z dłuższym niż jeden dzień stażem obserwacji zauważyłby, że inicjatorami dyskusji są zawsze te same osoby, które z identycznym zaangażowaniem podejmują temat strategicznej zmiany w projekcie, co komentują plany wakacyjne. Połowa osób z tego zespołu pozostaje wycofana, milcząca i niezaangażowana dopóki nie zadziała impuls ekstrawertycznej grupy. Tryb komunikacji sprzyja naturalnym skłonnościom ekstrawertyków, jednak wyklucza introwertyków, skazując ich na znaną udrękę – braku koncentracji (strumień rozmów) i dyskomfortu z powodu ograniczonej strefy prywatnej (pytania znienacka, ekspozycja publiczna i presja odpowiedzi).

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s