Rok: R

Nie motywuj

źródło: ‚Szef wszystkich szefów’, Lars von Trier Współczesna moda biznesowa dyktuje trend hasła ‚motywować’, które odmieniane jest przez wszystkie osoby i przypadki jako jeden z wyznaczników kompetencji kadry zarządzającej. W rezultacie środowiska biznesowe – a zwłaszcza podwładni – stały się publicznością dla nieustającego pokazu motywacyjnej kolekcji, która nie schodzi z wybiegu od wielu sezonów. Z jakiegoś powodu jednak sami modele – kadra menadżerska – nie zauważają jak pękają na nich szwy. Skupiają się bowiem na przymierzaniu coraz to bardziej wymyślnych strojów motywacji bez oglądania się w lustrze. Tym lustrem są pracownicy. Motywacja na debecie Wikipedia podpowiada, że motywacja to ‚stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania’. W środowisku zawodowym definicja ta odnosi się do everymana zatrudnionego zarówno w małej, jak i w dużej organizacji. Innymi słowy: każdy pracownik zobowiązany jest poprzez umowę z pracodawcą do wniesienia pewnego kapitału motywacji niezbędnego do wykonywania obowiązków związanych ze swoim stanowiskiem w zamian za wynagrodzenie. Początkowy kapitał motywacji może ewoluować w różnych kierunkach. Często pojawiający się schemat zakłada wyczerpanie się kapitału: oczekiwania i wyobrażenia pracownika wobec nowej pracy – …

Networking: nigdy nie rozmawiaj ze znajomym

,Dziewczyny do wzięcia’ via http://www.fn.org.pl/page/ Networking od piaskownicy Networking przypomina zabawy z dzieciństwa. Różnica polega jednak na tym, że kiedy byliśmy dziećmi – wystarczyło znaleźć się w tej samej piaskownicy i razem robić babki z piasku żeby rozpocząć długotrwałą więź koleżeńską. W dorosłym życiu trzeba podjąć się konkretnej strategii żeby osiągnąć podobny cel, jakim jest zaangażowana i wartościowa relacja wspierająca sferę zawodową. Po pierwsze, trzeba opowiedzieć o tym, dlaczego nasze foremki sprawią, że babki innych użytkowników piaskownicy zyskają na kształcie i trwałości. Po drugie, należy zaprosić ludzi do obserwacji tego, w jaki sposób będziemy realizować tę deklarację. Nie będzie to jednak jednorazowe spotkanie w piaskownicy – może być ich kilka zanim oczekiwana relacja zostanie zainicjowana i potwierdzona. Najważniejsze pytanie, na jakie musisz sobie odpowiedzieć, zanim podejmiesz próbę networkingu, brzmi: W czym mogę pomóc? Innymi słowy: co możesz zaproponować żeby zabawa w piaskownicy była ciekawsza i lepsza dla jej uczestników? Budowanie relacji w biznesie nie polega na autopromocji i recytacji CV – nie będzie zatem opowieścią o tym, że wychodzą Ci najlepsze babki z piasku. Zamiast tego …

Komfort pracy poza strefą komfortu

via http://thehungergames.wikia.com/ Gdyby opisać w jednym zdaniu specyfikę pracy na stanowisku asystenckim, brzmiałoby: ‚Codzienność zawodowa asystentki polega na nieustannym wychodzeniu ze strefy komfortu’. Strefa komfortu w pracy to oswojona przestrzeń związana z procesami (administracyjnymi: rozliczeniami podróży służbowych, faktur itp.), które są powtarzalne i przewidywalne. Wykonywane są niemalże automatycznie, jak mycie zębów – bez względu na ich złożoność. Dzisiaj przestrzeń ta coraz bardziej kurczy się i maleje, ustępując wymaganiom zaangażowania warunkowanym oczekiwaniami interesariuszy: bezpośredniego przełożonego lub przełożonych, współpracowników, klientów firmy. Każdy z interesariuszy ma swoje motywacje i cele, które komunikuje w formie zadań lub projektów do wykonania. Procesy + zadania = praca Czy praca nad niespodziewanym wyzwaniami gwarantuje wartościowe i rozwijające doświadczenia? Czy raczej wiąże się to z nagminnym wystawianiem na próbę swoich kompetencji, kondycji psychiczno-emocjonalnej i gotowości do podejmowania wyzwań, potocznie zwanej motywacją? Jak zintegrować te dwa bieguny żeby przyciągały się wzajemnie, tworząc zbiór wspólny zarówno ze strefą komfortu, jak i ze wszystkim innym, co do niej nie należy? Innymi słowy: Jak efektywnie pracować? Odległość w czasie pomiędzy punktem, w którym pojawia się zadanie a …

Mailowy ping-pong: człowiek człowiekowi mailem

via http://timemanagementninja.com/ Mailowy ping-pong to dyscyplina uprawiana w dużych firmach i korporacjach, która z dyscypliną nie ma nic wspólnego. Stanowi raczej grę bez zasad, w której nikt nie wygrywa a ewentualne punkty przyznawane są tym, którzy pierwsi ustąpią i przestaną odbijać maile. Ogólna definicja gry potwierdza, że chodzi o dynamiczną oraz ilościową wymianę wiadomości pomiędzy co najmniej dwiema osobami. Zaangażowani w grę celują albo w szybkość swoich odpowiedzi – co wyklucza rzetelne zapoznanie się z treścią wiadomości, na którą odpowiadają – albo w ich zasięg, związany z dodawaniem do korespondencji nowych odbiorców-czytelników. Bez względu na starania, wynik gry jest jednak zawsze ten sam: bezproduktywność, naruszenie etykiety biznesowej oraz brak szacunku dla wszystkich stron – nierzadko przypadkowo – zaangażowanych w konwersację. Poza tym jest to strata czasu, energii, dobrego humoru, a czasem uszczerbek na godności u głównych rozgrywających. Czy grasz w grę? Każda aktywność sportowa zaczyna się od rozgrzewki – nie inaczej jest w tym przypadku. Mailowy ping-pong może zacząć się niewinnie: od nieporozumienia wywołanego komentarzem, opinią lub zwykłym pytaniem. Prowadzi to w konsekwencji do błędnej …

Skrzynka mailowa: codzienny survival

via http://comicallyvintage.tumblr.com/ Wszyscy się nią zajmują. Niektórzy cały czas, inni z przerwami. Skrzynka mailowa: syzyfowy głaz wtaczany na górę korporacyjnej i firmowej codzienności. Do przodu, czyli do tyłu Mój dzień w pracy zaczynam od przeczytania maili. Nie robię niczego niezwykłego, czego nie robią inni. Przeznaczam jednak na to najwyżej 15 minut – w tym czasie pobieżnie analizuję i segreguję wiadomości, decydując o ich priorytecie. Dzięki temu mogę zaplanować najbliższe osiem godzin, rezerwując w kalendarzu czas na konkretne zadania. Rano, podczas rytualnego kwadransu z outlookiem, rzadko odpowiadam na maile, chociaż zdarzają się wyjątki. Dlaczego jednak nie odpisuję od razu, nawet jeżeli chodzi tylko o ‚dziękuję’? Przecież zajęłoby to tylko parę minut, w rezultacie czego miałabym mniej wiadomości do rozpracowania i wykonałabym jakąś część pracy. Nie postępuję jednak w ten sposób, ponieważ stanowi to pułapkę, która jedynie z pozoru wydaje się być efektywną metodą redukcji zadań do wykonania. W rzeczywistości bowiem zamiast być do przodu – jesteśmy do tyłu, gdyż taki system działania bezwzględnie angażuje naszą uwagę i energię. To nic, że są to mikro aktywności – …

Out of office: sztuka znikania

Mówisz: urlop, myślisz: out of office ,Aktualnie przebywam na urlopie do dnia xyz Pierwszego dnia po powrocie do biura kasuję wszystkie wiadomości. Jeżeli uważasz, że Twoja wiadomość nadal będzie aktualna po dniu xyz – proszę wyślij ją do mnie ponownie’. Ten tekst jest dla Ciebie jeżeli jesteś osobą, która: 1. W ostatni dzień w pracy przed urlopem: – blednie w panice wobec konieczności delegowania zadań na czas swojej nieobecności: jak?, co?, komu? – bije rekord nadgodzin z powodu gorączkowych, chaotycznych przygotowań do armagedonu, który być może akurat nastąpić podczas jej nieobecności – jest spokojna i zrelaksowana perspektywą wypoczynku i nie niepokoi nikogo faktem swojej nieobecności 2. W trakcie urlopu: – czyta i odpowiada na służbowe maile i sms-y – odbiera służbowe telefony 3. W pierwszy dzień w pracy po urlopie: – spędza osiem – lub więcej – godzin by z pokutniczą miną (kara za grzech czasu wolnego od pracy?) przeczesywać skrzynkę odbiorczą i czytać wszystkie wiadomości Urlop od pracy jest Twoim świętym prawem i obowiązkiem. Nigdy jednak go nie doświadczysz, jeżeli odpowiednio nie zakomunikujesz swojej …

Zawód Asystentka

via ,Girls’ HBO series Akt I, scena (zawsze ta sama) Rozmowa o pracy, pensji i o modzie na sukces. – A ty czym się zajmujesz? – Jestem w sumie/właściwie/po prostu asystentką. Kurtyna opada. Nie ma braw, nie będzie bisów. Po której stronie kurtyny stoisz: na scenie, czy na widowni? Opowiedz mi o swojej pracy a powiem ci, kim jesteś Jeżeli nie będziesz mówić o sobie dobrze – z szacunkiem, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi ani nie uwierzy w Twoje umiejętności – zwłaszcza Ty sama. Jeżeli będziesz systematycznie umniejszać swoją rolę zawodową, zdolności i zasługi – zawsze odbije się to echem. Nie licz na to, że ktoś – słysząc Twoje słowa – zaprzeczy, mobilizując Cię do zmiany: ‚To niemożliwe! Na pewno nie jesteś jakąś asystentką, ale kimś, bez kogo Twój przełożony i zespół nie mogliby sobie poradzić! Na pewno jesteś kimś więcej niż zbiorem punktów w opisie stanowiska, które odhaczono w czasie rozmowy kwalifikacyjnej. Pokaż, że jest inaczej!’ Tak, w każdej najmniejszej kwestii trzymaj swoją stronę. Język kreuje rzeczywistość – nie warto kopiować manier i bezrefleksyjnie …

Wolontariat w korporacji

via www.penningtonlibrary.org Inicjatywy charytatywne podejmowane przez korporacje stają się coraz częstszym zjawiskiem. Jakkolwiek trudno zauważyć wprost cele biznesowe – żaden z projektów wolontariackich nie jest jednak pomyślany w oderwaniu od rzeczywistości biznesowej. Obie strony zaś – obdarowująca i obdarowywana – uzupełniają się, wymieniając rolami. Do ut des: daję abyś dawał ‚Zasada wzajemności wiążąca osobę obdarowującą z obdarowaną. Rodzaj niepisanego kontraktu zobowiązującego osobę obdarowaną do odwzajemnienia się w ten sam sposób. Z kolei każdy odwzajemniony podarek jest pretekstem do kolejnego, itd. Tworzy się w ten sposób długotrwała więź między stronami, w której zwykle zaczynają odgrywać rolę także inne aspekty niż pierwotne motywy stron. Na zasadzie wzajemności opierała się antropologiczna analiza prawa Bronisława Malinowskiego, w jego ‚Zwyczaju i zbrodni w społeczności dzikich’. Kategoria ta odgrywa też ogromną rolę w teorii strukturalnej w antropologii’ (Wikipedia) Współpraca z organizacjami charytatywnymi oraz organizacjami pozarządowymi nie tylko umożliwia firmom budowanie i zmiękczanie wizerunku w niestandardowym kontekście, ale także służy wartościowej współpracy z lokalną społecznością – o ile decyzją jest wsparcie ,sąsiedzkie’ i kontekstowe zamiast bardziej globalnej inicjatywy. Wolontariat sprzyja również integracji pracowniczej, …

Powiedz to

via http://nycprgirls.com/ Kampania #banbossy stworzyła manifest wspierający uczennice w szkolnej rzeczywistości – w rozwoju i świadomości talentów liderskich. Prawie połowa twierdzeń dotyczy form komunikacji – tego, w jaki sposób dziewczynki zabierają głos, przekazują myśli, wypowiadają się publicznie. Zasady te trafnie oddają także rzeczywistość zawodową. Dlaczego? Schematy wypowiedzi ustnych mogą zarówno budować, jak i rujnować role zawodowe, bezwzględnie definiując nasz status, zwłaszcza jeśli nie jesteśmy świadome teatru ról społecznych, w jakim gramy –  w pracy i poza nią. Nie chodzi o poznanie tajników sukcesów złotoustych kaznodziei, ale o uważność na to, w jaki sposób słowa dopełniają nasze role: inspiracje, ambicje, plany. Każda mikroprzestrzeń interakcji – zebranie zespołu, open space, biuro przełożonego, kafeteria w korporacji – to osobny akt sztuki budowania marki osobistej. Nie pozwól żeby za każdym razem kurtyna opadała wtedy, kiedy tego najmniej się spodziewasz. Zacznij oswajać się ze sceną: 1. Zabieraj głos publicznie i nie ćwicz w myślach wypowiedzi: żadna publiczna wypowiedź nie jest idealna, ale stwarza szansę na debatę z innymi i obronę własnego zdania Nie bądź dla siebie zbyt surowa i krytyczna. Nie debatuj w myślach o tym, czy …

Kobiety na liderki! #banbossy

via http://www.fasthorseinc.com/ ‚Rozkazująca, władcza, dumna, zadufana, nieprzystępna, wyniosła, surowa, nieustępliwa, nieugięta, ostra, wymagająca, cisnąca, stanowcza, charakterna, serio (…)’ – to tylko niektóre z polskich synonimów angielskiego słowa bossy. Nie bez przyczyny wyliczanka została podporządkowana rodzajowi żeńskiemu – grupą reprezentatywną są bowiem kobiety. Zauważyła to Sheryl Sandberg, Facebook COO (Chief Operating Officer), autorka książki skierowanej do kobiet ‚Lean In’ (pol. ‚Włącz się do gry’) oraz promotorka idei aktywizacji kobiet w środowiskach zawodowych i biznesowych. Sandberg odpowiedzialna jest za powstanie w 2014 roku kampanii społecznej Ban Bossy, której głównym cel to zwrócenie uwagi na różnice w wychowaniu i społecznym funkcjonowaniu dziewczynek i chłopców oraz przeciwstawienie się związanym z nimi stereotypom krzywdzącym kobiety. Zauważono, że określenie bossy posiada pozytywne konotacje tylko jeśli dotyczy chłopców/mężczyzn – jest naturalne, usprawiedliwione, wręcz nobilitujące. Z kolei to samo słowo odnoszące się do dziewczynek/kobiet jest etykietą negatywną, czymś niewłaściwym i nagannym. Taki układ i zarazem komunikat społeczny niosą ze sobą określone konsekwencje w przypadku kobiet: tłumią pewność siebie, asertywność i przebojowość utrudniają samodzielność i odwagę inicjatyw hamują rozwój zdolności przywódczych Kampania #banbossy edukuje i …